Dokąd płyniemy?

"My wszyscy płyniemy przez jakąś głębinę
gdzieś do lepszego brzegu"
(Henryk Sienkiewicz)
gdzieś do lepszego brzegu"
(Henryk Sienkiewicz)
Życie ludzkie podobne jest do łodzi płynącej po wielkim jeziorze.Człowiek przychodząc na ten świat - staje się taką łodzią, która odbija od brzegu i wypływa na jezioro.


Do tego wieją różne wiatry, może być różna pogoda, brzegi widoczne, lub nie widoczne, bliżej lub dalej, a i woda może być głęboka lub płytka. I dlatego czasem się płynie łatwiej i przyjemniej, czasem trudniej. Ale od razu pojawia się ważne pytanie:
Odpowiedź znajdujemy też w Bożym objawieniu. Bóg nas wypuszcza ze swojej ręki, jak się wypuszcza łódź z portu i oczekuje nas na drugim brzegu jak w porcie przeznaczenia. Przepłynięcie jeziora i dotarcie do celu - to nasze zadanie życiowe.
Wiatry - to siły na nas działające, popychające nas w określonym kierunku. Podwodne prądy - to mniej widoczne siły, różne siły nieświadome, podświadome. Gdzie i jak płynę - zależy ode mnie, od żeglarza.
Mogę dryfować, bo przyjemnie się płynie, słońce świeci, ładne widoki, ale jest niebezpieczeństwo, że wiatry, czy podwodne prądy zniosą mnie w niepożądanym kierunku, rozbiją o skały wpadnę na wodospad...

Mogę łodzią kierować, obrać kierunek i płynąć dokąd chcę, niezależnie od wiatrów, prądów, owszem wykorzystując je...

Płyńmy więc świadomie do celu, gdzie czeka na nas nasz Ojciec, Pan i Stwórca.























